Geoblog.pl    robas    Podróże    Zrozumieć Bałkany 2012    Koty Kotoru
Zwiń mapę
2012
25
cze

Koty Kotoru

 
Czarnogóra
Czarnogóra, Kotor
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1405 km
 
Nie usiedzieliśmy długo na miejscu. Postanowiliśmy wybrać się do Czarnogóry do Kotoru, a przy okazji wjechać też do Dubrovnika. Wyjechaliśmy wcześnie rano, wiedząc że przed nami dość dużo kilometrów i kilka przejść granicznych w jedną i drugą stronę. Od Makarskiej na południe jedzie się Jadranką czyli normalną drogą wzdłuż wybrzeża. Ruch jest dość spory więc trzeba się liczyć z tym że jazda zajmie trochę czasu, za to są super widoki. Dojeżdżamy do granicy chorwacko – bośniackiej. Niewielkie przejście, ale widać że mocno je rozbudowują. Niedługo Chorwacja wejdzie do Unii i będzie to granica unijna. Tymczasem kolejka niewielka, kontrola prawie żadna, od razu z gęby widać że turyści jadą. Wjeżdżamy na niewielki kawałek Bośni i Hercegowiny. Po kilkunastu kilometrach znowu jesteśmy na terytorium Chorwacji gdzie na dłużej zatrzymamy się w drodze powrotnej żeby zwiedzić Dubrovnik. Do granicy Chorwacji z Czarnogórą dojeżdżamy szutrową drogą i tak trochę miny mamy zdziwione, bo jeżeli takie standardy będą dalej to tempo jazdy spadnie jeszcze bardziej. W Czarnogórze jedziemy wzdłuż wielkiej zatoki Boki Kotorskiej. Pogoda trochę się zepsuła, przyszły chmury, ale jest w dalszym ciągu ciepło. Boka robi niesamowite wrażenie. Ogromna zatoka otoczona górami. Droga prowadzi przy samym wybrzeżu poprzez liczne miejscowości. Wreszcie dojeżdżamy do Kotoru. Czarnogóra nie posiada swojej waluty, tylko posługują się euro, ceny też mają na poziomie europejskim. Przed wejściem w obręb starego miasta mijamy port, do którego przybija wiele wycieczkowych promów. To miasto to taka wisienka na torcie. Idziemy pochodzić ulicami starego miasta. Wszystko zrobione w kamieniu, wąskie kręte uliczki dają cień przed palącym słońcem. Dla Natalii największą atrakcję stanowią wszędzie wylegujące się koty. Każdy jest śliczny i każdego trzeba pogłaskać. Mają nawet swoje muzeum. Wszędzie pełno sklepów z pamiątkami i restauracyjnych ogródków. Niestety brak nam czasu żeby wspiąć się na okoliczne wzgórza i podziwiać zatokę z wysokości, a zapewne widok jest powalający. Za to z ciekawostek dowiadujemy się że Kotor swego czasu słynął z największej ilości płatnych zabójców. Pora wracać do Dubrovnika.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (30)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2015-02-08 20:19
Piękne miejsce, marzy mi się tam pojechać.

Muzeum kotów -tego jeszcze nie było! Mamy tu na geoblogu fanklub koteczków- muszę tę informację przekazać dalej.

PS serdecznie dziękuję za opis Grecji! Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy i chęci dzielenia się.
DZIĘKUJĘ!!!
BoRa
 
robas
robas - 2015-02-08 21:56
o fanklubie koteczków to jeszcze nie wiedziałem :)
 
BoRa
BoRa - 2015-04-06 19:58
taaak, Zula, mamaMa, Marianka...tam we wpisach każdej podróży znajdziesz zdjęcia kotków.
 
 
robas
Robert
zwiedził 17% świata (34 państwa)
Zasoby: 314 wpisów314 146 komentarzy146 3092 zdjęcia3092 39 plików multimedialnych39
 
Moje podróżewięcej
01.05.2019 - 03.05.2019
 
 
17.06.2018 - 29.06.2018