Geoblog.pl    robas    Podróże    Kuba i Meksyk - zimą pod palmami    Opuszczamy Kubę
Zwiń mapę
2017
10
lut

Opuszczamy Kubę

 
Meksyk
Meksyk, Mexico
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14265 km
 
Wracamy do Pepe po bagaże. Proponuje nam że zadzwoni po swojego znajomego, który zawiezie nas na lotnisko. W międzyczasie jeszcze prysznic po plaży i około 22:00 przyjeżdża kolega Pepe. Cena jak za normalną taksówkę, ale nie negocjujemy. W końcu dzięki temu że Pepe przechował nasze bagaże spędziliśmy jeszcze jeden dzień na plaży. Na lotnisku jesteśmy przed 23:00, a lot mamy dopiero o 6:00. Krzesełka niewygodne, nie ma się jak położyć, do tego mocno oświetlony hol. Trochę łazimy po lotnisku, za ostatnie pieniądze – trochę CUC, trochę CUP kupujemy jeszcze dwie butelki rumu. Mimo że ceny tylko w CUC i oficjalnie tylko tak się da zapłacić to sprzedawca widząc że dajemy trochę na górkę bez problemu przyjmuje od nas mix walut. Męczymy się przez tą noc. Wreszcie około 4:00 odprawiamy główny bagaż i idziemy jeszcze pomęczyć się półtorej godziny na bezcłówce. W samolocie do Meksyku ogólnie wszyscy wykończeni i drzemią jak tylko się da, a tu po godzinie lotu stewardesy robią karmienie i wielki hałas z budzeniem wszystkich żeby rozdać po batoniku. Wyraźnie nie zaplusowały tym u wszystkich pasażerów. Około 8:00 lądujemy w Mexico City. Tym razem już wiemy o co chodzi z bagażem, że trzeba go odebrać i zanieść kawałek dalej. Podobnie jak za pierwszym razem, przepakowujemy podręczny, zostawiamy w przechowalni i z małymi plecaczkami ruszamy w drogę. Tym razem w planie mamy tylko jedno miejsce, ale za to jakie. Teotihuacan!!!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
robas
Robert
zwiedził 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 263 wpisy263 125 komentarzy125 2580 zdjęć2580 39 plików multimedialnych39
 
Moje podróżewięcej
29.01.2017 - 13.02.2017
 
 
04.09.2015 - 13.09.2015